
Czy można uszyć coś z niczego, nie mając wcześniej igły w ręku? Uczniowie naszych klas trzecich udowodnili, że dla chcącego nic trudnego! Klasy III a oraz III b wybrały się na wyjątkowe zajęcia do Warsztatów Terapii Zajęciowej.
Wyprawa od samego początku owiana była mgiełką tajemnicy. Dzieci, a nawet wychowawcy klas, nie wiedzieli, co dokładnie będzie tematem zajęć! Kiedy na stołach pojawiły się igły, nici i kolorowe materiały, na twarzach wszystkich odmalowało się wielkie zaskoczenie. Szycie? Dla większości była to absolutna nowość i nie lada wyzwanie. Choć na początku w oczach niektórych widać było lekką niepewność – w końcu nawlekanie nitki i operowanie igłą to sztuka – strach szybko ustąpił miejsca pasji tworzenia. Pod czujnym okiem cierpliwych instruktorów z WTZ, dzieci krok po kroku zgłębiały tajniki krawiectwa. Uczniowie musieli wykazać się dużą cierpliwością i precyzją, aby starannie połączyć ze sobą dwa kawałki kolorowego filcu w kształt walentynkowego serca. Najbardziej emocjonującym etapem dla większości z nich była pierwsza w życiu dzieci nauka nawlekania nitki na igłę, robienia supełka, a następnie szycia. Pod okiem instruktorów trzecioklasiści skupiali się na każdym ruchu igły, tworząc ściegi łączące brzegi materiału. Na koniec, aby nadać pracom puszystości, dzieci wypełniły wnętrza serc miękką watą, dzięki czemu płaskie skrawki filcu zamieniły się w piękne, wypukłe upominki. Największym zaskoczeniem dla samych uczniów, a także dorosłych opiekunów, był fakt, że każdy bez wyjątku poradził sobie z zadaniem. Mimo że był to ich pierwszy kontakt z igłą, sala szybko wypełniła się pięknymi, kolorowymi serduszkami. Praca w skupieniu przeplatała się z radosnymi okrzykami sukcesu, gdy kolejne dzieło było gotowe.
„Nie sądziłem, że szycie jest takie wciągające! Moje serce jest trochę krzywe, ale za to bardzo miękkie” – śmiał się jeden z trzecioklasistów.
Gotowe rękodzieła nie trafią do szuflad. 14 lutego te małe arcydzieła zostaną wręczone bliskim osobom – rodzicom, dziadkom czy przyjaciołom. To najpiękniejszy rodzaj prezentu: wykonany własnoręcznie, wymagający cierpliwości i włożenia w niego mnóstwa dobrej energii.
Dziękujemy instruktorom z Warsztatów Terapii Zajęciowej za tę wspaniałą niespodziankę, naukę nowej umiejętności i pokazanie nam, że wspólna praca łączy i daje ogromną satysfakcję.





„W wychowaniu chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem (…), ażeby również umiał bardziej być nie tylko z drugim, ale i dla drugich.”

39-230 Brzostek
Szkolna 13