Rozmaitości - A-TO-MY

A-TO-MY
Internetowa Gazetka Szkoły Podstawowej w Brzostku
Title
Przejdź do treści

Umiesz liczyć, licz na siebie
        Motyw wyrównywania szans jest obecnie bardzo modny. Z punktu widzenia edukacji można takie działanie uznać za szlachetne, lecz niewątpliwie krótkowzroczne. W całym tym zaaferowaniu uczniami słabszymi polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej zapomina bowiem o osobach zdolnych. Zgadzam się z tym, iż młodzież z różnymi dysfunkcjami powinna zostać otoczona opieką, lecz zgłaszam stanowcze weto wobec ignorancji potencjału utalentowanych jednostek.
        Podwójnie jest mi przykro z tego powodu, że na przykład w Stanach Zjednoczonych są prowadzone indywidualne zajęcia dodatkowe dla 2% najsłabszych oraz 2% najlepszych uczniów. Zatem nie mamy do czynienia z pionierskim rozwiązaniem, lecz sprawdzoną metodą. Głupotą byłoby dziwienie się, dlaczego pozostajemy w tyle za takimi potęgami jak Wielka Brytania czy USA. To kwestia podejścia do tematu i zdrowego rozsądku. Pracownicy oświaty w tych krajach dobrze wiedzą, że inwestycja w zdolną młodzież jest niesamowicie opłacalna. Niestety, w Polsce jedyną opcją pozostają lekcje prywatne, a przecież nie każdego na nie stać. Łatwo jest powiedzieć młodemu człowiekowi, aby starał się sam rozwijać, lecz znacznie cięższym zadaniem okazuje się wcielenie owego planu samorealizacji w życie. Każdy uczeń potrzebuje wsparcia, potrzebuje mentora, który będzie wskazywał mu drogę, oraz motywacji do działania. Znam to dobrze z własnego doświadczenia i zdaję sobie sprawę, jak ciężko jest przezwyciężyć lenistwo i zabrać się do pracy w pojedynkę, bez perspektyw na pomoc ze strony naszego wspaniałego systemu edukacji.
        Myślę, że warto zainspirować się zagranicznymi pomysłami w poważniejszych kwestiach niżeli nowinki modowe. Potrzeba więcej pokory, jeżeli chcemy zaistnieć na międzynarodowej scenie. Polscy uczniowie nie są wcale mniej inteligentni, tylko posiadają niesprzyjające warunki rozwoju. Nie jest dziełem przypadku, że największe sukcesy odnoszą zazwyczaj dzieci wpływowych, bogatych ludzi. Tu nie chodzi o jakąkolwiek wyższość współczesnej „arystokracji” nad przeciętnymi obywatelami. Nigdy nie stwierdzono związku pojemności portfela rodziców z wydajnością mózgu podopiecznego. Mimo to kluczową rolę odgrywają pieniądze, jako przepustka do wszelakich udogodnień w postaci korepetytora, tudzież pomocy naukowych. Nie liczę na cudowną zmianę mentalności, ale mam nadzieję, że kiedyś wreszcie zostaną poczynione kroki w tym kierunku. Potrzeba tak niewiele, żeby rzeczywiste równouprawnienie opuściło sferę naiwnych marzeń…
  Aldona

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
Wróć do spisu treści